Na czym to polega

Pracuję z osobami indywidualnymi, parami w kryzysie oraz rodzicami zatroskanymi o swoje dzieci.
Jako psycholog dążę do wzmocnienia mocnych stron Klienta i zaakcentowania wspólnych potrzeb Pary i Rodziny. Skupiam się na tym co dobre, bo tylko to może być podstawą do budowania pozytywnej zmiany. Zachęcam Klientów do odkrywania zapomnianej czasem mocy wpływu na własne życie.

Lubię przyjazną, czasem trochę żartobliwą atmosferę spotkań. Nie oceniam Klientów, nie wskazuję winnych i nie daję autorytarnych zaleceń odnośnie dalszego postępowania. Pracuję poprzez zadawanie pytań terapeutycznych, zalecanie zadań domowych, zapraszanie do posłużenia się ruchem, formą przestrzenną i artystyczną. Obiektem zainteresowania są nie tylko przeżycia samego Klienta, ale zachęcany jest on do poszerzenia swojego spojrzenia na sytuację problematyczną o kontekst relacji z rodziną i innymi znaczącymi osobami.

Spotkanie trwa standardowo ok 50 minut. Podczas spotkania siedzimy w wygodnych fotelach w miłym gabinecie z widokiem na wieżę ratusza, i rozmawiamy o tym, co sprowadziło Klientów na spotkanie. Dla małych dzieci przygotowany jest stolik i kredki.

Pierwsze spotkanie służy wzajemnemu zapoznaniu się Klientów (Osoby / Pary / Rodziny) z psychologiem, opowiedzeniu o podejmowanych dotychczas próbach poradzenia sobie z problemem, oraz do ustalenia celu spotkania i planu kolejnych kroków. Najczęściej jest ono początkiem serii kilku czasem kilkunastu spotkań, odbywających się średnio co 2 tygodnie. Bywa też tak, że pierwsze spotkanie okazuje się wystarczające do znalezienia przez Klientów odpowiedzi na dręczące pytania.

Podczas pierwszych spotkań ustalam z Klientami nad czym chcą (a nad czym nie chcą) pracować w trakcie spotkań. Kolejne spotkania odbywają się w kontekście ustalonego na początku celu. Klient decyduje, o czym chce powiedzieć podczas spotkania, a co zostawi dla siebie. Podczas spotkania mogą czasem pojawić się silne emocje, dlatego sugeruję by bezpośrednio po umówionym spotkaniu nie planować żadnych innych ważnych spotkań i zapewnić sobie minimum 1 godzinę czasu wolnego.

Jestem psychologiem, nie lekarzem psychiatrą, dlatego nie wystawiam zwolnień lekarskich ani nie wypisuję recept.